ZARZEWIE: Radosław Piwowarski

ZARZEWIE to autorski cykl spotkań z polską kinematografią, który ma zachęcić do bliższego przyjrzenia się twórczości ważnych polskich reżyserów i reżyserek. 

Spotkania będą połączeniem pokazu wczesnego dorobku artystycznego – etiudy filmowej lub krótkiego metrażu – z dojrzałą twórczością – filmem pełnometrażowym. 

Punktem wyjściowym będą dla nas młodzieńcze prace filmowe. To one często są najszczerszymi przejawami twórczej ekspresji, niezdominowanej przez zasady rynku, wolnej od konwenansów i presji finansowej. W nich poszukamy zarzewia charakterystycznego stylu artysty lub artystki.

Następnie obejrzymy wybrany film pełnometrażowy. Zestawienie to będzie przestrzenią dialogu między wczesną a dojrzałą twórczością. Pozwoli dostrzec tropy, którymi można podążać, analizując pełną filmografię. 

Spotkania będą również okazją, aby zapoznać się z mniej znaną częścią dorobku ważnych postaci polskiej kinematografii.

Za koncepcję spotkań, wybór filmów oraz wskazanie tropów, odpowiadają miłośnicy i miłośniczki kina. 

Cykl spotkań z polską kinematografią ma formułę zapłać ile chcesz. Przychód z dobrowolnych datków, zebranych w trakcie spotkania, przekazujemy na realizację naszych celów statutowych.

————————-

RADOSŁAW PIWOWARSKI

Argentyna
https://filmpolski.pl/fp/index.php?etiuda=321178
+
Kochankowie mojej mamy
https://35mm.online/vod/fabula/kochankowie-mojej-mamy

Argentyna (1970) to szkolna etiuda filmowa zrealizowana przez Radosława Piwowarskiego. Akcja filmu rozgrywa się w Miechowie, który przygotowuje się na przyjęcie ważnej delegacji partyjnych dygnitarzy. To prowincjonalne miasteczko dokłada starań, aby udowodnić, że godne jest zaszczytu, który je dosięgnął. 

Kochankowie mojej mamy (1985) to drugi film fabularny Piwowarskiego, w którym reżyser utrzymuje wysoki poziom, zaprezentowany w debiutanckim Yesterday (1984). Przedstawia historię 9-letniego Rafała mieszkającego z niewydolną wychowawczo matką. W filmie pokazane jest, jak zmieniają się ich role rodzinne, a chłopiec bierze na siebie obowiązki rodzica. 

Należę do pokolenia, na które ogromny wpływ miała tak zwana szkoła czeska. Od tego czasu upłynęło już wiele lat, ale to czeskie kino jakoś w nas pozostało i pokutuje. Chodzi tu raczej o sposób inscenizacji, sposób przedstawienia bohatera aniżeli o sprawy, które to kino poruszało. Ale w tym sposobie inscenizacji i ciepłym stosunku do bohatera kino szkoły czeskiej jest nam bardzo bliskie [Młody film polski – próba sondażu, „Kino” 1978, nr 8, s. 11].

Filmy, choć dalekie od siebie fabularnie, zbudowane są według bardzo podobnego schematu. Zderzenie wyższych wartości, jak patriotyzm czy macierzyństwo, spotykają się z brudną, szarą, okrutną rzeczywistością. Podejmowane przez bohaterów nieudolne próby radzenia sobie z życiem nie są potępiane, ani wyśmiewane. Reżyser nie wskazuje palcem, które postawy są właściwe, lecz niczym w starożytnym eposie buduje sylwetki ludzi powiększonych, przedstawionych szerzej, ze wszystkimi ich wadami i zaletami. Jest to rodzaj uczciwości charakterystyczny dla filmu dokumentalnego. Niewątpliwą zaletą filmu Kochankowie mojej mamy jest wcielająca się w rolę matki Krystyna Janda. Piwowarski w tym, jak i wielu kolejnych filmach tworzy złożone i autentyczne postacie kobiece, bardzo dobrze wykreowane. Obecnie reżyser jest w trakcie prac nad nowym filmem; po ponad 25-letniej przerwie znów mierzy się z produkcją kinową.

————————-

Font użyty w identyfikacji: TINY autorstwa Jacka Haltena Fahnestocka, dystrybuowany przez velvetyne.fr.